2 min czytania · Tomek · Baza wiedzy

Dlaczego dwie moje mapy nigdy nie wyglądają tak samo

Krótko o tym, co się dzieje między wysłaniem pliku GPX a gotową ramką na ścianie - i dlaczego twoja trasa naprawdę wygląda inaczej niż każda inna.

Krótko o tym, co się dzieje między wysłaniem pliku GPX a gotową ramką na ścianie - i dlaczego twoja trasa naprawdę wygląda inaczej niż każda inna.

Czasem ktoś pyta mnie, czy mapy które robię to w gruncie rzeczy ten sam szablon, tylko z innym podpisem. Rozumiem to pytanie - w internecie jest sporo produktów, które tak właśnie działają. U mnie jest inaczej, i chcę wytłumaczyć dlaczego.

Punkt wyjścia to Twoje realne dane

Plik GPX, który wysyłasz, to zapis punktów - współrzędne i wysokość, rejestrowane przez zegarek co kilka sekund przez cały czas trwania Twojego treningu czy startu. Nie ma dwóch takich samych plików, bo nie ma dwóch takich samych tras - nawet jeśli dwie osoby biegły w tym samym miejscu, to inaczej skręciły, zwolniły w innym momencie albo zboczyły o kilka metrów.

Ten kształt to nie ozdoba

Model 3D, który drukuję, odzwierciedla rzeczywiste ukształtowanie terenu z Twoich danych - podjazdy i zjazdy naprawdę są tam, gdzie faktycznie biegłeś, w proporcjach wynikających z realnego przewyższenia. To nie jest wygenerowana grafika z bazy szablonów, tylko fizyczne odwzorowanie konkretnego wysiłku.

Dlatego zawsze wysyłam wizualizację przed drukiem

Skoro każda trasa jest inna, to i każdy model wychodzi inaczej za pierwszym razem - inny kąt, inna proporcja, czasem coś trzeba poprawić. Dlatego zanim cokolwiek wydrukuję, pokazuję Ci dokładnie, jak to będzie wyglądać, i czekam na Twoją akceptację.

A co z kolorami i ramką?

To już rzeczy, które wybierasz Ty - kolor ramki, terenu, trasy. Ale kształt w środku, ten wzgórzysty czy płaski profil - to zawsze wyłącznie Twoje.


Jeśli zastanawiasz się, jak Twoja konkretna trasa będzie wyglądać w 3D - najlepiej po prostu spróbować. Wystarczy plik GPX.

Powrót do bloga