2 min czytania · Tomek · Poradnik

Pamiątka sportowa w prezencie - jak zrobić niespodziankę, a nie wpadkę

Chcesz zamówić mapę 3D dla kogoś, kto o tym nie wie? Da się to zrobić bez psucia niespodzianki - kilka sposobów, jak zdobyć jego trasę.

Chcesz zamówić mapę 3D dla kogoś, kto o tym nie wie? Da się to zrobić bez psucia niespodzianki - kilka sposobów, jak zdobyć jego trasę.

Regularnie dostaję wiadomości w stylu: “chcę zrobić mężowi/żonie/koledze niespodziankę, ale nie mam jego pliku GPX i nie mogę o to zapytać, bo się wyda”. Da się to obejść - poniżej kilka sposobów, które działają.

Sprawdź, czy jego konto jest publiczne

Strava, Garmin Connect i większość aplikacji sportowych mają opcję publicznego profilu. Jeśli dana osoba udostępnia swoje treningi (a wielu biegaczy to robi, chętnie), możesz znaleźć konkretną aktywność i wysłać mi link albo pobrać z niej GPX bez logowania na jej konto.

Zapytaj kogoś z jej otoczenia

Partner treningowy, kolega z klubu biegowego, ktoś kto był na tym samym starcie - zwykle ktoś ma dostęp albo pamięta wynik. Nie musisz pytać bezpośrednio osoby, dla której robisz niespodziankę.

Skorzystaj z wyników zawodów

Duże imprezy (maratony, Hyrox, triathlony) publikują oficjalne trasy i czasy uczestników na swoich stronach. Jeśli znasz nazwę zawodów, miasto i rok - to często wystarczy, nawet bez pliku GPX. Tak samo działa to w przypadku Hyrox, gdzie zamiast trasy pracuję na podstawie miasta i edycji zawodów.

Po prostu napisz do mnie

Serio - to najszybsza droga. Opisz sytuację, podaj to co wiesz (imię i nazwisko, zawody, przybliżony termin), a ja postaram się znaleźć resztę. Robiłem to już wielokrotnie i zwykle się udaje.

Jedna rzecz, o której warto pamiętać

Wizualizację przed drukiem wysyłam zawsze na Twój mail, nie na mail osoby obdarowywanej - więc niespodzianka jest bezpieczna do samego końca, aż do momentu kiedy sam zdecydujesz się ją pokazać.


Masz w głowie konkretną osobę i konkretny start, ale nie wiesz od czego zacząć? Napisz do mnie na info@sztukasportu.pl - ustalimy to razem.

Powrót do bloga